O KAUCJI I ROP W GOSPODARCE ODPADAMI - SPECJALNA DEBATA W WOŁOMINIE
- MZO WOŁOMIN
- 9 paź
- 3 minut(y) czytania
O KAUCJI I ROP W GOSPODARCE ODPADAMI - SPECJALNA DEBATA W WOŁOMINIE
Czy gminne systemy gospodarki odpadami są gotowe na wyzwania związane z wprowadzeniem systemu kaucyjnego i ROP? Kto zyska, a kto straci na nowych rozwiązania w prawie odpadowym? Jak Gmina Wołomin przygotowuje się do kolejnej rewolucji „odpadowej”? Odpowiedzi na większość pytań przyniosła kolejna debata zorganizowana w Wołominie 8 października 2025 roku.
Zaproszeni na debatę eksperci omówili najważniejsze aspekty zmian w organizacji i funkcjonowaniu gospodarki odpadami po wprowadzeniu systemu kaucyjnego i ROP (Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta). W założeniu, nowe rozwiązania mają poprawić poziomy odzysku i recyklingu poprzez system zwrotów i zachęt finansowych dla mieszkańców. Zdaniem specjalistów biorących udział w debacie, główny koszt nowego systemu kaucyjnego spadnie na gminy i docelowo może obciążyć mieszkańców.
- System kaucyjny, który „wystartował” 1 października oznacza, że część opakowań objętych kaucją będzie podlegała zwrotowi. Kupując produkt objęty kaucją zapłacimy nieco więcej, ale możemy te pieniądze odzyskać zwracając opakowanie do systemu kaucyjnego. W praktyce musimy najpierw pozyskać dodatkowe środki, żeby zapewnić zbiórkę, tzw. recyklomaty, centra dystrybucji i magazynowania. Nieodzyskana kaucja nie zasili budżetu gminy, a zmniejszony recykling wpłynie na bilans związany z finansowaniem systemu zagospodarowania odpadów. Do tej pory pieniądze z recyklingu obniżały koszty całości systemu zagospodarowania odpadów w gminie. Ta część będzie na pewno mniejsza i to może spowodować konieczność podniesienia stawek dla mieszkańców – mówi Maciej Kiełbus z Kancelarii ZIEMSKI&PARTNERS, członek Zespołu doradczego ds. gospodarki odpadami przy Ministrze Klimatu i Środowiska.
Projekt nowej regulacji wprowadzającej Rozszerzona Odpowiedzialność Producenta (w skrócie ROP) zakłada, że pieniądze zebrane w systemie od producentów mają trafić do samorządów, instalacji komunalnych i recyklerów. Zarządzać nimi będzie Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. System ma także mobilizować przedsiębiorców do projektowania bardziej ekologicznych opakowań (im mniej ekologiczne, tym wyższa opłata zostanie nałożona), a samorządy do wysiłków na rzecz osiągania ambitnych celów recyklingu określonych przez Unię Europejską.
- Osiągnięcie przez gminy rosnących poziomów recyklingu (dla przypomnienia w tym roku to 55%) będzie łatwiejsze, jeśli do samorządów trafią pieniądze z systemu ROP (wg szacunków może to być 4-5 mld zł w skali roku). Jeśli polski model ROP ma być sprawiedliwy to za system gospodarki odpadami powinni płacić konsumenci i producenci, a nie wszyscy mieszkańcy gmin. Obowiązkiem konsumenta powinna być opłata za produkt, który jest mniej ekologiczny - jego opakowanie nie nadaje się do recyklingu. Z kolei koszty zbiórki i zagospodarowania odpadów powinni ponosić producenci wprowadzający na rynek produkty w opakowaniach. Dotychczas za drożejące systemy gospodarki odpadami płaciły w większości gminy, które zbierały pieniądze na ten cel od mieszkańców – mówi Małgorzata Izdebska, Sekretarz Gminy Wołomin
Zdaniem ekspertów, efektywność funkcjonowania nowych rozwiązań będzie można ocenić dopiero w dłuższym okresie. Na wejściu, więcej zagrożeń wynikających z systemu kaucyjnego (i ROP) dostrzegają przedsiębiorcy z branży odpadowej, którzy obawiają m.in. mniejszych przychodów z tytułu zagospodarowania odpadów objętych kaucją. -W dobie zmian legislacyjnych – zarówno wdrożonych w ostatnich miesiącach, jak i planowanych w najbliższym czasie, spółka MZO Wołomin stoi przed nowymi wyzwaniami. Tak organizacyjnymi, jak i finansowymi. Nowe obowiązki wynikające z konieczności odbioru nowych frakcji odpadów (tekstylia) oraz wywiązanie się z coraz wyższych wskaźników recyklingu, ale też utrata przychodów (wskutek wejścia w życie systemu kaucyjnego). Z kolei wygaszanie kwatery składowania spowoduje wzrost kosztów (rekultywacja), przy znacznym obniżeniu przychodów ze składowania. Stąd też strategiczne decyzje dotyczące pozyskania finansowania na zadania inwestycyjne (modernizacja i hermetyzacja kompostowni), które podniosą konkurencyjność spółki przy znaczącym ograniczeniu oddziaływania instalacji w Starych Lipinach na środowisko i otoczenie – mówi Hanna Marliere, doradca techniczny MZO.






Komentarze